Przez konduktora lenia Twój portfel się pocienia

Koleje Mazowieckie, mimo operowania na najlepszym rynku, od marca będą najdroższym regionalnym przewoźnikiem kolejowym w Polsce. Po planowanej na 1 marca podwyżce ceny biletów będą znacząco wyższe (nawet o 40%) od cen w Przewozach Regionalnych. Rzeczywistą przyczyną podwyżki jest... brak normalnej kontroli biletów przez konduktorów.

Porównanie cen biletów jednorazowych normalnych między spółkami (po podwyżce):

Odległość Przewozy Regionalne Koleje Dolnośląskie Arriva PCC Koleje Mazowieckie
0-5 km 3,00 zł 3,00 zł 3,00 zł 3,00 zł
6-10 km 3,00 zł 3,00 zł 3,00 zł 4,20 zł
11-15 km 4,00 zł 4,00 zł 4,00 zł 5,00 zł
16-20 km 4,50 zł 4,50 zł 4,50 zł 6,00 zł
21-30 km 6,50 zł 6,50 zł 6,50 zł 7,70 zł
31-40 km 7,50 zł 7,50 zł 7,50 zł 8,80 zł
41-50 km 9,00 zł 9,00 zł 9,00 zł 10,30 zł
Odległość SKM Trójmiasto
0-6 km 2,20 zł
7-12 km 3,10 zł
13-18 km 4,00 zł
19-24 km 4,50 zł
25-30 km 5,60 zł
31-40 km 6,50 zł
41-50 km 7,00 zł

Jak z powyższych tabel wynika, w przedziale 21-30 km Koleje Mazowieckie będą droższe o 18% od innych przewoźników, w przedziale 11-15 km o 25%, w przedziale 16-20 km o 33%, a w przedziale 6-10 km aż o 40%!

Taniej Intercity!

Mało tego, doszło do tego, że w wielu relacjach taniej będzie pojechać Intercity! Taryfa tej spółki dla pociągów pospiesznych przewiduje cenę 8 zł (bilet normalny) dla odległości do 40 km i 13 zł dla odległości w przedziale 41-60 km.

Oznacza to, że w przedziale 31-40 km taniej (i szybciej) jechać pospiesznym Intercity, niż osobowym Kolei Mazowieckich. W przedziale tym znajdują się m.in. następujące relacje obsługiwane zarówno pociągami pospiesznymi IC, jak i osobowymi KM:

- Żyrardów - Warszawa Zachodnia;

- Nowy Dwór Mazowiecki - Warszawa Centralna / Gdańska;

- Nasielsk - Legionowo;

- Ciechanów - Nasielsk;

- Mława - Ciechanów;

- Tłuszcz - Warszawa Wschodnia / Wileńska;

- Mińsk Mazowiecki - Warszawa Wschodnia;

- Otwock - Warszawa Zachodnia;

Koleje Mazowieckie są droższe od innych przewoźników, mimo że mają lepsze od nich warunki działalności. Działają na terenie silnie zurbanizowanej aglomeracji. Stan linii kolejowych, a więc także prędkości jakie mogą zaoferować, jest najlepszy w kraju, a co za tym idzie moga lepiej niż inni konkurować z transportem drogowym. W efekcie osiągają już ponad 50 mln przewiezionych pasażerów rocznie, przy 42 mln na początku działalności w 2005 roku. To ponad 20% wszystkich pasażerów przewożonych koleją w Polsce, i powyżej 25% w sektorze przewozów regionalnych. A przecież ludność Mazowsza stanowi tylko niecałe 14% ludności kraju.

Co jest zatem przyczyną podwyżki?

Brak właściwej kontroli biletów. Na wszystkich normalnych kolejach, nawet w polskich Przewozach Regionalnych kontrola biletów odbywa się przy spełnieniu następujących zasad:

- kontrola biletów dokonywana jest (inaczej niż w komunikacji miejskiej) podczas każdego kursu;

- kontroli dokonuje kierownik pociągu, w razie potrzeby (wysoka frekwencja) wspomagany przez dodatkowego pracownika(ów) - konduktora(ów);

- kontrola z przejściem całego pociągu dokonywana jest co najmniej raz w ciągu całej trasy, a w miarę potrzeb lub/i możliwości kilkukrotnie;

- jeśli liczba podróżnych nie jest zbyt duża, dokonywana jest na bieżąco dodatkowa kontrola - wyłącznie osób dosiadających się na kolejnych przystankach.

Niestety, na Kolejach Mazowieckich normalna kontrola jak powyżej prowadzona jest tylko na liniach peryferyjnych - o marginalnym znaczeniu dla wyników spółki. Na liniach dowożących do Warszawy Koleje Mazowieckie zatrudniły zewnętrzną spółkę - Renomę. Prowadzi ona wprawdzie bardzo częste kontrole - ale niemal wyłącznie na terenie Warszawy. Według obserwacji własnych i relacji stałych pasażerów, kontrola biletów przez kierowników pociągów nie jest praktycznie prowadzona. W ekstremalnym przypadku pasażer jeżdżący koleją codziennie od 2 lat nie widział kierownika pociągu sprawdzającego bilety.

Z kolei kontrolowanie biletów tylko na terenie Warszawy powoduje to, że wielu pasażerów nauczyło się, że wystarczy mieć kartę miejską i to tylko na strefę miejską, aby podróżować do Otwocka, Mińska Mazowieckiego, czy do Skierniewic. Bilet kolejowy na brakującą część trasy kupują tylko najuczciwsi pasażerowie, widząc że finansują przejazdy bezbiletowe innych.

Koleje Mazowieckie są także jedynym przewoźnikiem niezatrudniającym konduktorów rewizyjnych - kontrolujących jakość przeprowadzanych kontroli biletów.

W efekcie przychody Kolei Mazowieckich są zbyt niskie by pokryć koszty i przewoźnik podjął decyzję o kolejnej po 7 miesiącach podwyżce cen. Oczywiście znowu zapłacą tylko uczciwi, a gapowicze, którzy często także piją alkohol, czy demolują tabor - dalej będą jeździli za darmo.

A może nasze drogie Koleje Mazowieckie poszukają w końcu pieniędzy w kieszeniach gapowiczów, a nie uczciwych pasażerów, a także przyjrzą się pracy swoich pracowników?

Starsze wiadomości - w kronice.